Data dodania: 2008-07-24Większość Włochów nie wyobraża sobie życia bez codziennego espresso pitego rano w zaciszu własnej kuchni bądź też w jednej z małych kawiarenek w drodze do pracy. Lecz przez długie lata ich ulubiony sposób na "dostanie kopa" na początku dnia miał złą sławę w innych społeczeństwach - objawiło się to szczególnie wtedy, gdy wyszło na jaw, że lekarze zalecili byłemu premierowi Wielkiej Brytanii, Tony'emy Blair'owi, aby w trosce o swoje zdrowie spożywał mniej kawy. Również w Polsce na każdym kroku można usłyszeć: "Pijesz już drugą kawę!", "Kawa jest niezdrowa!", "Kawa szkodzi!". Obecnie jednak coraz częściej znajdowane są naukowe dowody na nieprawdziwość takich stwierdzeń.
"Zapomnijcie o przerażających historiach" mówi dietetyk Chiara Trombetti z instytutu Humanitas Gavazzenie w północnych Włoszech. "Są na to naukowe dowody, że można w pełni cieszyć się porannym espresso bez żadnych obaw o swoje zdrowie". Lecz jednocześnie rekomenduje ona włoskie espresso zamiast popularnych w Polsce kaw rozpuszczalnych.
Kawa zawiera taninę i przeciwutleniacze, które mają dobry wpływ na serce i tętnice. Może uśmierzać bóle głowy. Jest także dobra dla wątroby - może pomagać w zapobieganiu marskości i kamieniom żółciowym. Zawarta w kawie kofeina może zredukować ryzyko ataków astmy oraz poprawić krążenie. Jednak nie da się zaprzeczyć, że kawa nie jest dla każdego, po wypiciu zbyt dużej ilości może zwiększyć nerwowość, powodować przyspieszone bicie serca i trzęsienie rąk. Kobietom w ciąży, chorym na serce oraz ludziom z wrzodami żołądka przeważnie odradza się spożywanie kawy. Dr Trombetti zaleca nie przekraczać 3-4 filiżanek dziennie.
Dlatego sięgając po espresso bądź cappuccino nie powinniśmy mieć poczucia, że niszczymy sobie zdrowie, jednak jak we wszystkim, także i w spożywaniu kawy musimy pamiętać o umiarze.







